Internet dał nam niesamowite możliwości, możemy dziś robić rzeczy, o których nie śniło się naszym przodkom. Jesteśmy w stanie przenieść tam praktycznie całe życie. Niektórzy traktują to zbyt dosłownie. Natomiast rację miał również Stanisław Lem, który powiedział: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”.

Niestety Internet jest jak komunizm w swoich teoretycznych założeniach. Wszystkim po równo. Każdy może się wypowiedzieć. Każdy może być wydawcą, „dziennikarzem” etc. Z jednej strony to naprawdę wspaniała rzecz. Z drugiej – pole do popisu dla wszelkiego rodzaju idiotów właśnie.

NASA opublikowała informacje na temat planowanej, załogowej misji na Marsa. Aby zminimalizować koszty  takiej ekspedycji, chcą wprowadzić astronautów w coś na wzór śpiączki farmakologicznej. Generalnie cały artykuł był właśnie na ten temat. Co jednak możemy znaleźć w komentarzach pod tekstem?

hors

Trzy pierwsze komentarze i od razu popis ignorancji i debilizmu. Jak widać, musieli zaistnieć. Nieważne, że nie mają nic sensownego do przekazania. Ważne jest żeby napisać cokolwiek i skierować uwagę na siebie. Czy tacy ludzie są chorzy? Pierwszy nie rozumie na czym polega postęp. Drugi – typowa attention whore. Pisać, byle coś napisać. Kurde, sam kiedyś mówiłem, żeby tylko mówić. Ale miałem wtedy 7 lat.  Tu, dorosły delikwent chce się poczuć lepiej, wypowiadając się w temacie, który przerasta go z każdej strony. Z racji na brak merytorycznych argumentów, których mógłby użyć w dyskusji, pisze o dupie Maryni. Chyba każdy z nas zna choć jedną taką osobę. Antoni Jackowski apeluje, abyśmy zajęli się najpierw naszą planetą, a dopiero potem „bawili się w kosmosy”. Gość nie jest nawet świadomy, że badania kosmosu i badania w kosmosie (tak, takie też są) ułatwiają życie na Ziemi z roku na rok. Nie rozumie też implikacji jakie niosą w przypadku, chociażby, pocałunku Ziemi z jakąś rozpędzoną asteroidą. A to się prędzej czy później musi wydarzyć.

To tylko taki przykład z dzisiaj, ale takie akcje mają miejsce codziennie. Szlag człowieka trafia, bo takie łajzy mają prawo głosu i realny wpływ na to co dzieje się na co dzień wokół nas.

Żeby tego było mało to jeszcze mi z LOBO zrobili jakąś mimozę! Tak teraz LOBO wygląda oficjalnie w ten sposób. Wątli chłopcy w rurkach wygrywają świat…

lobo

Aż się wkurzyłem, no! Ale spokojnie, pojutrze będzie na wesoło. Do przeczytania.

photo credit: David Blackwell. via photopin cc

5 komentarzy

  1. Justyna Romanowska

    Cóż, nasze wypowiedzi w Internecie są też często strzępkiem tego, co myślimy. Często nie łatwo się pomylić w ocenie po tym, co ktoś napisał. Nawet jeśli nie, to może wystarczyłoby z taką osobą pogadać i jej przedstawić, dlaczego zainteresowanie przestrzenią kosmiczną jest takie ważne. Myślę, że szybko dałby się przekonać racjonalnymi argumentami. To, że ktoś sam na nie wpadł, nie poszukał ich, nie czyni z niego debila. Bardzo łatwo jest teraz wyszukiwać informacje na wszelakie tematy, ale jednocześnie ogromna mnogość wszystkiego sprawia, że rzadko wypowiadamy się zagłebiając się w temat. Tak sobie myślę, o.

    Odpowiedz
  2. Karol

    Załogowa misja na Marsa i postęp???

    Kolego w bajki wierzysz. Na Księżyc nie latają od dekad, bo okazało się że to przy aktualnym stanie wiedzy całkowicie nieopłacalne, a wierzysz w marsjańską fantastykę?
    Zejdź na ziemie chłopie.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany