12 listopada przeszedł już do historii ludzkości. Nie za sprawą podsumowania szkód, które zaistniały po kolejnym Marszu Niepodległości, ale dlatego, że ludzkość postawiła kolejny, wielki krok w dziedzinie podboju kosmosu. Niestety. Jako ludzkość musimy się pogodzić z faktem, że tak wzniosłe i (nie bójmy się wielkich słów) epickie wydarzenie, jest niczym wobec bólu (nie bójmy się trudnych słów) dupy feminazistek*.  

To był słoneczny, acz mroźny poranek. Termometr pokazywał ok. -200°C. Mały lądownik Philae odczepił się od sondy Rozetta i jako pierwszy w historii wylądował na powierzchni rozpędzonej komety. Wszystko to miało miejsce ponad 500 000 000 km od Ziemi. Sondę wystrzelono 10 lat temu i przez tę dekadę dokonała rzeczy praktycznie niemożliwej. Ktoś słusznie porównał ten wyczyn do „rzucenia młotkiem z Londynu, tak aby wbić jednym ruchem gwóźdź w Nowym Yorku”. Jednak za powodzenie tej misji odpowiedzialni byli ludzie z krwi i kości. Jednym z nich jest dr Matt Taylor.

7c69c845-c908-4bdb-b6a5-1eee25fa6fb7-680x1020

Nie regulujcie odbiorników. Nie pomyliłem zdjęcia z jakąś gwiazdą Grindcore’u. To właśnie jest doktor Matt Taylor, brytyjski naukowiec, dzięki któremu Philae wylądował na komecie. Zajawkowy koleś, paker i tęgi mózg w jednym. Do tego wszystkiego bardzo fajny człowiek. Niestety, to czego dokonał razem ze swoimi kolegami zostało zmazane, zrównane z ziemią i wytarte z chwalebnych kart historii. Oto bowiem ta szowinistyczna, naukowa, męska świnia ośmieliła się skrzywdzić kobiety! Tak, tak. Nie darmo wygląd z piekła rodem. Jakoby podczaszy samego Lucyfera! Ta gnida opowiadając w telewizji o lądowaniu Philae, miała na sobie seksistowską koszulę! Toć to news, który swoją wagą przyćmił całą dziesięcioletnią misję!

_78987096_untitled

No i się zaczęło. Wszelkiego rodzaju feminazistki, wyłączyły patefony z nagraniami przemówień Hitlera i Kazimiery Szczuki i wypełzły ze swoich nor aby dorwać drania! Jak on śmiał?! Pohukiwały w nagłówkach swoich wpisów na blogach i twitów. Byłoby to wszystko śmieszne gdyby nie fakt, że fala hejtu jaka przetoczyła się przez Internet, doprowadziła gościa do łez.

W całym tym zamieszaniu, feminazistki, które jak się okazało tkwiły również w wydawałoby się rozsądnych i racjonalnych dziennikarkach, nie zauważyły kilku dosyć istotnych kwestii.

A) Doktor Taylor jest Nerdem lubującym się w komiksach i kulturze rockabilly. Koszula nie miała na celu drwić z kobiet i „pokazywać im ich miejsca”. Nosił ją, bo lubi komiksy, oraz…

B) Żeby było śmieszniej, koszula ta była prezentem urodzinowym, który dostał od KOBIETY. Projektantki ubrań w stylu rockabilly.

twit

Pojawiły się również zarzuty bardziej generalne. Dlaczego w ten sposób przedstawiane są kobiety w komiksach. Oczywiście głos zabrały ponownie kobiety i mężczyźni, których znajomość komiksów ogranicza się chyba do Kaczora Donalda. Pomijam już fakt, że paleta damskich postaci w komiksach jest przeogromna i znaleźć można praktycznie każdy typ, od szarej myszki po „cycatą dominę z wielką spluwą”. Natomiast postaci męskie oczywiście zawsze są realistyczne i nieprzesadzone. W końcu każdy z nas wygląda jak Hulk, a co najmniej jak Superman, albo jest przystojny jak ich alter ego.

Aż nie chce się więcej pisać na ten temat. To wydaje się być wręcz absurdalne. Oto jak źle pojęta poprawność polityczna, niszczy w odbiorze opinii publicznej, piękny dorobek ludzkości. Debata zamiast z rozwoju technologii i inspiracji młodych pokoleń została przesunięta na tor tekstyliów i nadruków na nie nanoszonych. Drogie, prawdziwe feministki. Zróbcie coś z tymi kobietami, albo chociaż odetnijcie się od tego głośno. Niestety ich fanaberie rzutują na wszystkie Wasze działania.

*Feminazistki – kobiety, które swoim zachowaniem rujnują ciężki i okraszony cierpieniem dorobek prawdziwych feministek, walczących jednak o inne wartości, niż te zaprezentowane w niniejszym felietonie.

6 komentarzy

    • Piotr Kosek

      Ale wiesz. W tym przypadku to współczucie to taki trochę „drugi policzek”. Myślę, że to jest świetny moment, żeby jednak zabrać głos, a nie tylko współczuć. Jeśli nie będziemy się sprzeciwiać takim zachowaniom, to niedługo tego typu furiaci zdominują rzeczywistość 🙂

      Odpowiedz
  1. Aleksandra | LoveStreetFashion

    Mega frustrująca historia – również dla mnie, jako kobiety. I nie dlatego ze czuję się w jakikolwiek sposób urażona koszulką dr Taylora – raczej urażona postawą innych kobiet którym koszulka przysłoniła ogrom osiagnięć tego człowieka. mimo wszystko warto zauważyć przy tym, że to trochę taka burza w szklance wody, za pomocą której łatwiej było przyciagnąc uwagę widzów niż za pomocą tematu głównego, czyli ladowania sondy.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany