Świat się kończy. Słyszę już głos trąb apokalipsy i grzmoty nadchodzącego Armageddonu. Do napisania tego wpisu zainspirowała mnie Miley Cyrus i jej najnowszy występ, będący preludium do publicznej masturbacji podczas kolejnych koncertów. Nie zrozumcie mnie źle. Mam gdzieś samą Cyrus, jej występy oraz fanów, którym najwyraźniej podoba się bycie opluwanym wodą z butelki. Ich sprawa. Zwróciła ona jednak moją uwagę na inny problem dzisiejszych czasów. Link do występu Cyrus – Kliknij tu aby obejrzeć striptiz.

Ludzie przestali się dziwić i to zaprowadzi nas najprawdopodobniej do grobu i zmierzchu cywilizacji (Wciąż lepszy zmierzch niż Zmierzch). Przeglądając miejsca, w których przebywa najwięcej ludzi, czyli mainstreamowe zakamarki Internetu, odnoszę wrażenie, że najważniejsze są tylko te tytułowe cycki celebrytki. Informacje dotyczące cudów natury, niesamowitych odkryć nauki przechodzą praktycznie niezauważone. Przygniecione wręcz biustem Siwiec lub innych, pudelkowych sław. Tak jakby cała kula ziemska obracała się, nie dookoła Słońca, ale olbrzymiego, kosmicznego cyca. A zamiast Saturna, w kosmicznej próżni mógłby się unosić wielki sutek. W sumie kształt już podobny.

Ciekawe czy taki widok byłby dla ludzi ciekawszy niż krzywy nos prezenterki TV?

Ciekawe czy taki widok byłby dla ludzi ciekawszy niż krzywy nos prezenterki TV?

Nawet ludzie pierwotni, oprócz rysowania na ścianach jaskiń wielkich penisów oraz kobiet o jeszcze większych pośladkach, umieszczali obok konstelacje, swoje interpretacje sił natury itd. Wiadomo, że dziś nauka wyjaśniła tak podstawowe elementy świata i przez to nie są czasami  zupełnie emocjonujące, ale jednocześnie co chwilę pokazuje nam masę niesamowitych rzeczy.  Jakiś czas temu udało się teleportować  promień lasera. Reakcja – chodźmy lepiej poczytać na Pudelku, kto kogo zdradza. Niedługo później naukowcy pokazywali tę samą cząstkę istniejącą w jednym momencie w dwóch różnych miejscach. Ważniejszy był cellulit na tyłku znanej aktorki. Niedawno na Onecie pojawił się artykuł, w którym przeczytać było można o nowym rodzaju silnika kosmicznego. Dzięki niemu już wkrótce podróż załogowej misji na Marsa może trwać tydzień a nie kilka miesięcy. Pod artykułem były 4 komentarze, w tym dwa obrażały kolejno, Tuska i Kaczyńskiego. W tym samym czasie pod artykułem o prawdopodobnej operacji odsysania tłuszczu u jednego z polskich aktorów, komentarzy można było naliczyć tysiące.

Może ja się mylę i to nie wygląda tak tragicznie. Ale fakty zdają się mówić same za siebie. Czy świat stał się dla ludzi tak nieinteresujący, że ich myśli w stu procentach pochłania czyjś obrzydliwy tłuszcz na dupie? Czy nie lepiej czuć się lepszym od innych (jeśli już musimy) wiedząc więcej od nich, niż pocieszając się że nasze fałdki nie są aż tak duże? Na dzień dzisiejszy, nie jestem w stanie tego zrozumieć. Może ktoś mądrzejszy będzie mi to w stanie wytłumaczyć. A ja póki co, aby zachować równowagę mocy we wszechświecie, idę obejrzeć przekaz na żywo ze stacji kosmicznej, pokazujący Ziemię ze 100 kilometrów, a potem poczytać o cyckach celebrytek.

photo credit: leoncillo sabino via photopin cc

Opt In Image
Zapisz się na newsletter!
Chcesz wiedzieć czy kosmici są prawdziwi i kto zabił Kennedyego? Zapisz się!

4 komentarze

  1. Ewa A.

    Wydaje mi się, że jest sporo striptizerek, które chciałyby zostać piosenkarkami. A tu proszę, piosenkarka, która najwyraźniej chce zostać striptizerką. Patrzę czasem co porabia Miley, bo czekam na moment kiedy spełni się proroctwo Sinead O’Connor 🙂 W taki sam sposób obserwuję czasem pająki za oknem, czy będą mi wchodzić do domu, co spowoduje moją reakcję i ich wyrzucenie, czy pójdą sobie same precz.
    Poproszę link do tej stacji kosmicznej 🙂

    Odpowiedz
  2. Paweł Płonowski

    Żeby podniecić się istnieniem jednej rzeczy jednocześnie w dwóch miejscach trzeba mieć a) jakąkolwiek wiedzę o czymkolwiek + b) wyobraźnię. Kombinacja tych dwóch składowych w jednym osobniku jest anomalią. Trudno więc oczekiwać, że znajdzie informacja tego typu poklask w śród motłochu, niczym klask gołych celebryckich pośladów.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany